Bestsellerowa seria

Dobre książki – blog poświęcony literaturze

Autor: Paulina

Joanna Chyłka po raz jedenasty – Ekstradycja

Remigiusz Mróz to jeden z najbardziej poczytnych i płodnych polskich pisarzy młodego pokolenia. Od swojego debiutu w 2015 roku napisał i wydał już 41 książek, w tym 3 jako Ove Løgmansbø (Seria o Wyspach Owczych). Z prostego rachunku wynika, że pisze średnio 5 książek na rok. Mało który pisarz w jego wieku może się poszczycić tak dużym dorobkiem w połączeniu z ogromną popularnością. Jedną z jego najnowszych książek, która również rozchodzi się jak świeże bułeczki, jest Ekstradycja. Joanna Chyłka. Tom 11.

Seria o Joannie Chyłce

Seria książek opowiadająca o perypetiach prawniczki Joanny Chyłki i jej partnera Kordiana Oryńskiego (Zordona) to najchętniej kupowane powieści Remigiusza Mroza. Do tej pory ukazało się 11 tomów: Kasacja, Zaginięcie, Rewizja, Immunitet, Inwigilacja, Oskarżenie, Testament, Kontratyp, Umorzenie, Wyrok i Ekstradycja. Wszystko wskazuje na to, że autor nie powiedział jednak ostatniego słowa i wkrótce możemy się spodziewać kolejnych części serii. Ta wiadomość na pewno ucieszy rzesze fanów Chyłki. Główna bohaterka bowiem, choć jest kobietą o ciężkim charakterze i niebanalnym zachowaniu, zdobyła serca fanów polskiego kryminału. Jej cięty język i umiejętność odnoszenia się w każdej sytuacji do znanych wszystkim elementów popkultury, to cechy, które nadał jej autor, wzbudzające sympatię wszystkich czytelników. Czytając kolejne części serii niezmiennie kibicujemy zarówno niezłomnej prawniczce jak i oddanemu jej pod każdym względem i zakochanemu w swojej patronce bez pamięci Kordianowi.

Ekstradycja. Joanna Chyłka. Tom 11

Na początku 11. części sagi spotykamy się tylko z Kordianem i razem z nim zaczynamy zastanawiać się, gdzie jest Joanna Chyłka. Prawniczka zniknęła, tuż po tym jak została oskarżona o zabójstwo swojego wroga Piotra Langera. Młody prawnik cały czas szuka ukochanej, bo jako już jeden z nielicznych nadal wierzy w jej niewinność. Wkrótce Oryński podejmuje się reprezentowania w sądzie młodego Ukraińca oskarżonego o zastrzelenie trzech osób. Prawnik nie wie czy jego klient jest winny czy nie, ponieważ on sam nie pamięta całego wydarzenia. Dzięki wzięciu na siebie tej sprawy, Kordian wkrótce spotyka się z Joanną i razem próbują udowodnić niewinność Witalija, a następnie również to, że Chyłka nie zabiła Piotra Langera. On sam zdaje się za to cały czas, zza grobu, rzucać im kłody pod nogi. Czy uda się uniewinnić Joannę? Czy zło wcielone w postaci Langera zostanie pokonane raz na zawsze? Aby się tego dowiedzieć trzeba koniecznie sięgnąć po 11. tom przygód Joanny Chyłki i razem z nią zagłębić się w prawniczy świat.

Tło zdjęcie utworzone przez jcomp - pl.freepik.com

Czy to naprawdę koniec? “Wiedźmin. Tom 7. Pani Jeziora” autorstwa Andrzeja Sapkowskiego

Po książkę “Wiedźmin. Tom 7. Pani Jeziora” (https://www.taniaksiazka.pl/wiedzmin-tom-7-pani-jeziora-andrzej-sapkowski-p-508349.html) sięgnęłam z wielką chęcią  i radością, gdyż ten gatunek literacki jest mi naprawdę bliski. Andrzej Sapkowski właśnie tym tomem zakończył swoją sagę wiedźmińską. Jest to ostatnia część przygód Geralta z Rivii, dlatego nie mogłam doczekać się, kiedy ją przeczytam i poznam finał historii. Przyznaję, że siódmy tom serii czytałam kilka razy, gdyż tak bardzo był mi on bliski. Lubię sobie po prostu czasem przypominać historie, jakie Wiedźmin miał na swojej drodze. Tak, książki Andrzeja Sapkowskiego to te, do których wraca się naprawdę często. Nie wierzycie? Wystarczy zacząć, a na pewno nie będzie można się od nich oderwać.

Czy nasi bohaterowie przetrwają?

W ostatnim tomie serii dochodzi do spotkania trójki głównych bohaterów w jednym konkretnym miejscu, choć okoliczności spotkania nie należą do najprzyjemniejszych. Fabuła powoli zmierza  do zakończenia, w końcu dochodzi do tego wyczekiwanego finału. W tym tomie autor stara się spiąć wszystkie wątki, połączyć historię Geralta i Ciri. Mamy okazję przyjrzeć się wojnie, która zbiera ogromne żniwo. Wielu bohaterów zostaje uśmierconych. Odnoszę nawet wrażenie, że autor mocno się zagalopował w tej kwestii, ale na szczęście w pewnym momencie się opamiętał, bo nie wiem, jakby to się mogło skończyć. Ciekawym zabiegiem autora jest w tej części nietypowa dla serii podróż w przyszłość. Tak, mamy okazję poznać spojrzenie osób z przyszłości na historię naszych bohaterów. Nie chcę jednak zdradzać szczegółów dalszej fabuły, dlatego zachęcam każdego do sięgnięcia po ten finałowy tom serii przygód wiedźmińskich.

Nieoczywisty finał

Trzeba powoli pożegnać się z tym fantastycznym światem wiedźmińskim, choć po tylu godzinach spędzonych z bohaterami, nie jest to wcale takie łatwe. Autor zdecydował się na zakończenie tej historii właśnie w tym siódmym tomie. Muszę przyznać, że na początku miałam wrażenie, że autor sam do końca nie wie jak to zrobić, ale po czasie zrozumiałam, że takim nieoczywistym zakończeniem upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu. Z jednej strony zakończył cykl, a z drugiej zostawił sobie furtkę na ewentualne powroty. Zakończenie jest bardzo nieoczywiste. Tak naprawdę można na różne sposoby interpretować, co stało się z głównymi bohaterami.

Siódmy tom sagi pod względem warsztatowym w żadnym wypadku nie odbiega od pozostałych części. Mamy tutaj niezłą, wciągającą fabułę, mamy dobrą akcję i świetnie wykreowanych bohaterów. Jednak przede wszystkim, ponownie dostajemy świetne fantasy, z magicznym światem, z elfami, magią i tym wszystkim, co sprawia, że chce się to czytać i przeżywać razem z bohaterami ich przygody.

Tło zdjęcie utworzone przez jcomp - pl.freepik.com

Siostra bolesna

Niezwykle udana saga

Seria “Siedem sióstr” Lucindy Riley już od wielu lat cieszy się ogromną popularnością wśród kobiet, zresztą nie bez powodu. Autorka wykreowała w książkach z cyklu niesamowity świat, w którym żyją bohaterki z krwi i kości, z którymi możemy się niezwykle mocno zżyć. Ich historie, osadzone zarówno we współczesnych jak i historycznych realiach wywołują u czytelniczek cały wachlarz emocji – od rozdzierającego smutku, po czystą euforię. Książki Riley były też dla nas możliwością zwiedzenia różnych zakątków ziemi oraz poznania ich historii i kultury. W szóstym tomie serii zatytułowanym “Siostra słońca”, autorka przybliża nam historię najmłodszej, a zarazem najbardziej rozpoznawalnej z sióstr D’Apliese – Elektry.

W niewoli własnej słabości i bólu

Dla wiernych fanów serii Elektra wydawała się od początku zimna i niedostępna. Otaczający ją nimb sławy sprawiał, że czytelnicy czuli do niej odruchową niechęć, zwłaszcza, że niewiele uczestniczyła ona w życiu sióstr. Jak się jednak okazuje, ona też miała swoje problemy, które były przyczyną takiego, a nie innego zachowania. W najnowszym tomie serii wreszcie poznajemy prawdę o niej i ta prawda bardziej wywołuje przerażenie i współczucie niż niechęć. Jak się bowiem okazuje, Elektra nie radzi sobie w świetle reflektorów i jest już właściwie na skraju załamania. Wiadomość o śmierci jej adopcyjnego ojca tylko pogarsza jej stan. Bajecznie bogata i rozpoznawalna na całym świecie modelka usiłuje nieskutecznie zagłuszyć ból alkoholem i narkotykami, jednocześnie powoli staczając się na dno. Kiedy wydaje się, że gorzej już być nie może, pojawia się promień nadziei – Elektra dostaje list od obcej kobiety, która twierdzi, że jest jej babką.

Równolegle do historii Elektry poznajemy losy Cecily, młodej amerykanki, która właśnie przeżywa bardzo bolesny okres w swoim życiu – jej narzeczony właśnie zerwał zaręczyny z nią. Z pomocą upokorzonej dziewczynie przychodzi jej matka chrzestna, która zaprasza ją do Kenii. Właśnie tam, w gorącej Afryce, Cecily pozna smak prawdziwego życia. Nawet jeśli się nie spodziewała, że będzie ono właśnie tak wyglądać.

Spadku formy nie widać

Poprzednia część cyklu, czyli “Siostra księżyca” została przez większość czytelników uznana najgorszym tomem serii. Na szczęście, na co wskazuje pozytywny odbiór Siedem Sióstr. Tom 6. Siostra Słońca, spadek jakości serii był tylko chwilowy (https://www.taniaksiazka.pl/siedem-siostr-tom-6-siostra-slonca-lucinda-riley-p-1356831.html). Łączona historia Elektry i Cecily oszałamia i sprawia, że czytelnik nie jest w stanie się od niej oderwać. Cóż więc jest w niej takiego wyjątkowego?

Na pierwszy plan wysuwa się dość oczywista problematyka powiązana ściśle z życiem Elektry, czyli ogromna samotność ludzi sławnych, oraz wszelkiej maści uzależnienia. Na szczęście autorka naprawdę dobrze poradziła sobie z taką tematyką i podjęła ją w bardzo wyważony sposób. Nie demonizuje ona sławy jako takiej, ale też jasno pokazuje, jakie niesie z sobą zagrożenia. Same nałogi bohaterki są realnym problemem – nie ma tam za grosz magii i cudownego “ozdrowienia”, jest za to codzienna, brutalna walka z własnymi słabościami, lub też jej brak. W podobnie umiejętny sposób zostają ujęte problemy Cecily, dzięki czemu mimo iż bohaterka pochodzi z zupełnie innych czasów, możemy się z nią bez problemu identyfikować.

Warto też zauważyć na to, co zawsze wychodziło autorce dobrze, czyli łączenie dwóch planów czasowych. Nakładające się na siebie historie idealnie się uzupełniają i nie przeszkadzają sobie, mimo iż każda z nich toczy się we własnym rytmie. Riley perfekcyjnie dozuje napięcie i punkt kulminacyjny dosłownie ogłusza czytelnika i zalewa go falą emocji. Na uwagę zasługuje też sam fakt ukazania drugiej wojny światowej z perspektywy Kenii. Autorka bardzo rzetelnie podeszła do pracy historycznej, dzięki czemu nie dość, że będziemy czytać fenomenalną powieść, to jeszcze wzbogacimy swoją wiedzę o tych niespokojnych czasach. I na koniec, na ogromne uznanie zasługuje sam portret Afryki – tak plastyczny i żywy, że ma się wrażenie, że wszystko się widzi i odczuwa razem z bohaterami. Po lekturze tej powieści niejedną osobę najdzie chętka na wybranie się w szaloną podróż w głąb tego niesamowitego kontynentu.

“Siedem sióstr” powróci…

Wydawać by się mogło, że taka historia będzie idealnym zwieńczeniem cyklu, jednak Lucinda Riley postanowiła inaczej. “Siostra słońca” pozostawia nas z pewnym niedosytem i zapowiedzią, że to nie koniec! Taka informacja to prawdziwa gratka dla fanów. Cykl “Siedem sióstr” to absolutne arcydzieło literatury obyczajowej, które każdy powinien znać. Słowem – nie czekajcie. Jeżeli jeszcze nie znacie serii zapoznajcie się z nią czym prędzej, a kto już zna, niech bez wahania sięga po “Siostrę słońca”. Gwarantuję, że ta powieść pozostanie z wami na długo.

Jedzenie zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com